Szkola podstawowa: Szkola podstawowa w Polsce

Według naszego krajowego systemu edukacji, dzieci muszą rozpocząć nauczanie na etapie szkoły podstawowej. Jest to nieodłączny element kształcenia, którego nie da się pominąć, aby pójść do przodu czy też nie jest dozwolone jego kompletnie zlekceważenie, bowiem wtedy konsekwencje ponoszą rodzice czy opiekunowie zaniedbanego pod względem oświatowym malucha. I tak jeszcze jakiś czas temu, mniej więcej w okresie po drugiej wojnie światowej szkoła podstawowa funkcjonowała jako szkoła powszechna. To miano utarło się wtedy i było najpopularniejsze, stosowane na równo z dzisiejszym terminem szkoły podstawowej. W zasadzie charakteryzując ten typ kształcenia należy stwierdzić przede wszystkim, że jest to szczebel niezbędny. Nie ma mowy o jego przeskoczeniu i pójściu na poziom wyżej.

W wielu krajach, zwłaszcza na terenie Europy, można mówić o nauce na etapie tu opisywanym w odniesieniu do nauczania domowego. Nie ma konieczności chodzenia do szkoły przez dziecko, w rozumieniu rzecz jasna szkoły jako budynku. Można mówić w pewnych uzasadnionych sytuacjach o realizacji kształcenia na etapie szkoły „domowej”, a więc o edukowaniu indywidualnym. Jednakże warto wiedzieć, że w niektórych krajach nauczanie domowe nie jest w ogóle dopuszczalne. Przykładem jest nasz zachodni sąsiad a więc Niemcy, gdzie nie ma o tym mowy o dobrych kilkudziesięciu lat.

Kiedyś takie prawo dzieciom, przysługiwało, od paru dekad już nie, bowiem zostało zniesione. Przejdźmy teraz na moment do charakterystyki szkoły podstawowej z perspektywy historii. W okresie początkowym drugiej wojny światowej, szkoła podstawowa obowiązywała zaledwie cztery lata. Taki stan utrzymywał w się w naszym kraju przez praktycznie trzy bite lata. Następnie, tuż po wojnie, zaczęto formować klasy uczniów szkoły podstawowej, którzy uczęszczali już do siedmioletniej etapowo szkoły. Pierwsze roczniki, jakie poddane były nauczaniu w zakresie szkoły podstawowej na poziomie siedmioletnim to roczniki 1948 oraz 1949.

Taki stan utrzymywał się do rocznika 1965 i 1966. Ponadto następnym etapem nauczania było liceum ogólnokształcące. Wtedy mówiono o jedenastoelementowym cyklu kształcenia, jakim poddawani byli młodzi ludzie. Dopiero w roku 1961 zdecydowano się na wprowadzenie Ustawy, jaka miała być dokumentem uprawniającym do wydłużenia nauki na szczeblu szkoły podstawowej. Nastąpiło to w dniu 15 lipca wyżej wymienionego roku. Wtedy zmienił się zasadniczo system wychowania oraz oświaty. Twierdzono, że dzięki ośmiu latom możliwe będzie maksymalnie idealne przygotowanie młodzieży do realizacji rozmaitych zawodów, jakie sobie obiorą w ramach realizowanej ścieżki kształcenia.

W ten sposób nastawione było owe kształcenie na zdobywanie przez uczniów szkół podstawowych jak najszerszych kwalifikacji zawodowych. W zakresie szkoły podstawowej ośmioletniej także mówiono o objęciu tego kształcenia obowiązkiem szkolnym. Na koniec podstawówki uczeń, który z sukcesem ją zakończył otrzymał świadectwo. Była to podobnie jak i teraz przepustka dla młodego człowieka chcącego dalej się rozwijać i kontynuować naukę na etapie szkolnym ponadpodstawowym. Taki system kształcenia, który opierał się na działaniu szkoły podstawowej w zasadzie jako jednolitej placówki, obowiązywał praktycznie do roku 1991. Natomiast później pojawił się charakterystyczny rozłam, jaki istnieje po dziś dzień, ale nad którego sensownością zastanawiają się współczesne sfery rządzące.

Chodzi o wprowadzenie gimnazjum trwającego trzy lata. Niewykluczone, że w najbliższej przyszłości ten rodzaj szkół zostanie zlikwidowany a wróci stary, dobry system dłużej szkoły podstawowej. W zasadzie cechą, jaką uznaje się za pozytyw w zakresie dawniej funkcjonujących podstawówek była oszczędność na podręcznikach. Korzystano z roku na rok z dokładnie tych samych książek, na które nie trzeba było wydawać środków pieniężnych, ale które można było sobie nawet nie tyle sprzedawać wzajemnie, co po prostu bezpłatnie przekazywać – uczeń uczniowi.

Należy także stwierdzić, że była identyczna podstawa programowa przez na tyle długi czas, że nie dostrzegano pomiędzy wieloma rocznikami żadnych różnic w jakości ich kształcenia, co niestety dostrzegalne jest na chwilę obecną i stanowi istotny minus obecnego systemu edukacji. Wracając jednakże do oświaty w zakresie podstawowym, to w przeciągu pierwszych trzech lat wyszczególniano tak zwane nauczanie początkowe.

Celem tego kształcenia miało być spełnianie funkcji propedeutycznej. Chodziło o to, żeby dziecko opanowało maksymalnie jak to możliwe rozliczne umiejętności bazowe, jakie pozwolą mu na dalsze, dużo bardziej zaawansowane kształcenie na wielorakich szczeblach edukacyjnych i przechodzenie z klasy do klasy. Następne lata kształcenia w szkole podstawowej to natomiast edukowanie ogólne, jakie odnosiło się do podziału zajęć lekcyjnych organizowanych przez placówki szkolne na ściśle określone etapy.

W tym zakresie pojawiły się odrębne przedmioty takie jak chociażby biologia, chemia, fizyka czy historia, których wcześniej maluchy nie miały. Do każdego przedmiotu przydzielany jest też osobny nauczyciel. Zmienia się wychowawca. Jest to swego rodzaju przeskok, który może być nieco stresujący dla dziecka, ale niezbędny na chwilę obecną, patrząc na to jak prezentuje się system współczesnej oświaty w naszym kraju.

Artykuł dzięki: